• Wpisów:257
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 17:00
  • Licznik odwiedzin:7 068 / 3495 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zamieszałeś moje myśli, zburzyłeś krew...
Teraz chłód Twych ciemnych oczu przenika mnie na wskroś...
 

 
W pracy naukowej najgorsza jest początkowa statystyka, taka która nic nie pokazuje, która jest tylko bełkotem wyników badań, którą trzeba nanieść na program. Tak ostrożnie. Niecierpliwie czekam na moment, kiedy te ciągi liczb i liter utworzą całość i przemówią do mnie swoim językiem.
Wnioski i omówienie wyników.
Czy moja hipoteza była słuszna?
 

 
Obojętne jaką decyzję podejmę, będę czuła do siebie obrzydzenie.
Brak decyzji nie jest rozwiązaniem.
Płacę za błędy i lenistwo innych.

W takich momentach chciałabym zniknąć i nie psuć życia innym swoją osobą.
  • awatar Gość: Przesadzasz, rzuć to w cholerę i nabierz dystansu, życie masz jedno, możesz je stracić w każdej chwili a ty dręczysz się gówno wartymi pierdołami, tak naprawdę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niech to się już skończy...


proszę....
 

 
Jak zwykle jej miejsce na samym końcu szarego ogonka.
 

 
Z uczelni wracała powoli, delektując się ciepłem,zapachem, wiatrem. Wiosną...

W progu mieszkania przywitał ją On, delikatnie obejmując i całując w czoło.
- jak dobrze, że już wróciłaś.

Uśmiechnęła się.

Wiosna w pełni.
 

 
Gdyby ktoś nasypał mi gorącego piasku w oczy, bolałyby mnie tylko one.
Ale łzy, wyrywają jeszcze serce.
 

 
Niebo zaciągnęło się cieżkimi, ołowianymi chmurami.
Gałęzie drżą na wietrze.
Wtulam się w ciepły koc.
Przymykam oczy.
 

 
Zapach,
Jej delikatny zapach unosi się w powietrzu, a ja odbieram go lekko każdą komórką swojego ciała.

Wiosna...
  • awatar ammy: oj tak. super!
  • awatar Gość: nom nareszcie .... chociaż widać ze małymi krokami ale to zawsze cos
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Potrząsneła głową, by odgonić złe i smutne myśli...
Nie pomogło...
Spróbowała jeszcze raz...
Z delikatnym westchnieniem i wrzuszeniem ramion pochyliła się nad notatkami...

Smutne myśli krąży nad nią jak sępy, przypatrując się wnikliwie.
 

 
Po raz kolejny udowodniono jej, że nic nie znaczy.
Że jej praca idzie na marne.
Że nic nie potrafi.
Że nie umie się niczego nauczyć.
Że jest poniżej przeciętnej.

Po raz kolejny się z tym zgodziła...
 

 
Coś...
cokolwiek...
by było inaczej...
bym już nie była sobą...

coś...
cokolwiek...

inaczej.
 

 
Jakie to urocze być pomijanym.... Kiedy ktoś używa formy Ty, a nie Wy, chociaż by wypadało... A więc:
"...Kiedy przyjedziesz..."


Jedź w takim razie, ja zostanę sama....
 

 
Gdyby tak można było zostać na dłużej w tym magicznym świecie z szalonym Kapelusznikiem, Kotem i Marcowym Królikiem...
 

 
"...A samotność łączy wieczór ciszą swą
I poranek
To co wie i czego jeszcze nie wie
Czai sie w milczącego łóżka
Chłodzie sennym
I usypia w oczekiwaniu beznadziejnym

Sama! Oczy zamknięte a dusza płonie
Wieje wiatr...
Ty na morzu, nikt nie wie że toniesz
Jesteś sama! Gdy rozpada się świat
Wiara kończy się
Czujesz jak czas usypia Twój gniew
A Ty walczysz z tym snem..."

 

 
Weekend, miał być poświęcony nauce... wyszło jak zwykle...
Zdążyłam zrobić notatki tylko na wejściówke z fizjologii. Może się nauczę jeszcze. A może nie...
Jakie to ma znaczenie skoro i tak efekty są marne, bardzo marne... żałosne, wręcz...
Chyba moje miejsce zdecydowanie jest w szarym ogonku,
 

 
Już sama nie wiem jak wyrwać się z własnych ram...
Ram, które sama sobie narzuciłam.
Ram, które mnie duszą... przerażają...


W natłoku codzienności i szarościach, kawałeczek po kawałeczku zgubiłam dawną siebie.
  • awatar Selket: Anatomia, w porządku leży sobie spokojnie na biureczku, odpoczywa, relaksuje się :D
  • awatar Selket: Tylko tak ciężko ją znaleźć. Chyba się zgubiła, albo ja je nie widzę już.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›